Wspólny poród -wspólny problem?

Obecność Twojego partnera często może mieć duże znaczenie- w sensie pozytywnym. Jednak nic na siłę. Obecnie jednak wiele par decyduje się na poród rodzinny. 15-20 lat temu nie było takiej możliwości. Przyszli ojcowie nie mieli wstępu na porodówkę. Teraz jednak można nawet powiedzieć, że jest to modne. To bardzo ważne wydarzenie dla Waszego związku- zarówno dla Ciebie jak i ojca dziecka. Istotą Wszego związku jest współprzeżywanie, wspólne rozwiązywanie problemów i wspólne cieszenie się z powodzeń. Ponadto poród jest chwilą, kiedy to kobieta potrzebuje wsparcia ze strony swojego mężczyzny. Łóżko porodowe, a na nim ona, obok jej mężczyzna, który lada chwila zostanie ojcem. Wspólny poród często umacnia związek emocjonalnie. Dzielili wtedy wspólnie emocje: ból, lęk, niepewność, ciekawość i w końcu radość.

Są jednak pary, które niechętnie zgadzają się na poród rodzinny. Dla pań może to być krępujące, zbyt intymne przeżycie, zaś panowie zwykle się po prostu boją. Obojgu pasuje tradycyjny podział ról i zwykle nie należy wtedy eksperymentować i zmuszać męża do bycia w trakcie porodu. Okazuje się jednak, że ojcowie, którzy byli podczas porodu swojego dziecka, mają lepsze, cieplejsze stosunki z maluchem. Tata, który pierwszy raz zobaczył syna czy córkę już na sali porodowej, jest od początku maksymalnie zaangażowany w opiekę i wychowanie.

Partnerzy podczas porodów mogą być bardzo pomocni. Masują kobiecie plecy podczas skurczów, pomaga przy zmianie pozycji, podtrzymuje podczas parcia itd.